piątek, 7 czerwca 2013

Dzień 1.
Mam na imię Sandra. Życiową przyjemność czerpie z nie jedzenia... Jak to się zaczęło? Bardzo zwyczajnie. Po prostu pewnego dnia zrozumiałam, że skoro nikt mnie nie akceptuje to będę sama siebie akceptować. Tak zaczęłam odchudzanie. Nigdy nie miałam jakiejś tam nadwagi - po prostu byłam krąglutka. Problem polega na tym że ja nie znoszę być gruba! Na początku odchudzania jadłam bardzo mało. Po krótkim czasie zdałam sobie sprawę że jak nie jem to czuje niesamowitą satysfakcje - czuje się taka silna i wytrwała. Wiec na początku zrezygnowałam z cukrów, masła i tłuszczy. Teraz moim dniowym posiłkiem jest sałatka.Wiem że potrzebuje pomocy. Już nie czuję się dobrze od nie jedzenia -czuje się złapana w klatkę bez odwrotu. Za chwilkę pora kolacji. Muszę iść. Zazwyczaj biorę kanapki do swojego pokoju "bo idę się uczyć" a potem je wywalam. Dzisiaj też tak zrobię. 

5 komentarzy:

  1. <3 Zapraszam na mojego bloga <3 http://jednoserceonedirection.blogspot.com/ ;3

    OdpowiedzUsuń
  2. mama takie pytanie, ile ważysz?

    OdpowiedzUsuń
  3. Waże ok 49kg na 160 cm. ;p


    Zapraszam na blogi:
    http://wszystko-co-mam-2.blogspot.com/
    http://moja-lektura.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń